Jeden dziadek, ten od "Gryfa", pięć lat po wojnie ukrywał się przed komunistami. Drugi - ten, który potem podpisał Volkslistę, barykadę przed Niemcami w 1939 roku budował
Wolta! - słychać raz po raz na maneżu w Przywidzu. Jeźdźcy zawracają konie. Beata i Marcin - właściciele stajni, wykonali woltę przed rokiem. Można rzec: życiową.
Prawie wyzionęliśmy ducha podjeżdżając pod Trzebińską Górę! Tego momentu z pewnością nikt nie zapomni… No może oprócz Hani, która w przyczepce czytała książeczkę.
Z tyłu mam NKWD, z przodu SS. Jak pójdę szybko do przodu, może mnie esesmani nie trafią, a jak się cofnę, to na pewno mnie enkawudziści załatwią. No to idę do przodu
- Weź się do roboty, Vincent. - A co mam robić? - zapytał 28-letni van Gogh. - Namalowałbyś coś. Ja w twoim wieku w Kartuzach malowałem pejzaże. - Gdzie? - W Kartuzach.
Zuzanna musiała nosić wodę z jeziora Junno. W złości przeklęła zamek, który zapadł się pod ziemię. Czeka na swojego bohatera, pojawia się tu raz w roku.