Rzeka jakby stworzona do spływu. Kajaki od Sałaty, buty w daninie praprzodkom, cudowny wywar i abordaże. Trzy dni na rzece, trzy kajaki, troje dorosłych i czworo dzieci.
Czasem dobrze jest pomilczeć. Lepiej popatrzeć na słońce i ludzi. Każdy z nich ma swoją historię, nieopowiedzianą. Blog urlopowy Tomka Słomczyńskiego, dzień trzeci.
Bezcenne: twarze chłopców - skupione, zachwycone, podekscytowane, roześmiane, załamane. Ich walka ze słabościami i lękiem, ich zwycięstwa. Wszystko w ciągu trzech godzin.
Ludzie zatrzymywali się by nas obserwować. Część z nich nagrywała nas telefonami komórkowymi. Niektórzy kierowcy jadący z naprzeciwka trąbili okazując nam wsparcie