...panuje zwyczaj obnoszenia szopki. Są wprost zawodowi szopkarze, którzy kilka mil na okół obnaszają szopkę, wracają obdarzeni żywnością i pieniędzmi...
Nietrudno to sobie wyobrazić. Wyskakują spomiędzy blanek, wprost na okręt wroga. Przeraźliwy wrzask, bryzgająca krew. Abordaże takie musiały być śmiertelne.
Kolejna wizyta w zamku na Północnych Kaszubach - Krokowa. O warchołach, mężach stanu, hitlerowcach i tych, co nie chcieli iść na wojnę. Zawikłana historia Pomorza w pigułce
Na wystawie w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach widzimy zdjęcia zrobione podczas wojny. Daniluk: okupacja na tych terenach to było coś zupełnie innego niż w Warszawie
Jeden dziadek, ten od "Gryfa", pięć lat po wojnie ukrywał się przed komunistami. Drugi - ten, który potem podpisał Volkslistę, barykadę przed Niemcami w 1939 roku budował
W "Wyrwanej z piekła" Edmund Szczesiak opowiada wojenną historię Kaszub i Kaszubów. Gertruda Jutrzenka - Trzebiatowska dwukrotnie stawała się sowiecką branką.
W latach '20 i '30 musiały zasłaniać okna - również w dzień. Nie mogły swobodnie poruszać się po ulicach. Nie wolno im było palić papierosów i oglądać się za siebie
Podczas kaszubskich wędrówek często mijamy wczesnośredniowieczne kurhany - i nawet o tym nie wiemy. Dusze zmarłych wojowników słowiańskich patrzą wtedy na nas z królestwa boga Welesa.
Wizytujący zakon stwierdzili, że mnisi urządzali libacje, przeciągające się do wieczora, a nawet nocy. W 1591 roku siedmiu ojców zużyło 30 beczek piwa.
- Weź się do roboty, Vincent. - A co mam robić? - zapytał 28-letni van Gogh. - Namalowałbyś coś. Ja w twoim wieku w Kartuzach malowałem pejzaże. - Gdzie? - W Kartuzach.