Na dwóch kółkach do Częstochowy - Magazyn Kaszuby

Na dwóch kółkach do Częstochowy

[Tekst: Katarzyna Świeczkowska]

Szóstego sierpnia wyruszy z Kościerzyny grupa rowerowych pielgrzymów, aby w ciągu ośmiu dni dotrzeć do Stóp Matki Bożej w Częstochowie. Magazyn Kaszuby będzie na bieżąco śledził ich poczynania.

Pielgrzymka Rowerowa Diecezji Pelplińskiej – to oficjalna nazwa. Została podzielona na dwie grupy. Z Lęborka wystartuje 36 osób. Pielgrzymi z Kościerzyny,  w liczbie 28 osób, nazwali siebie “Grupą Kaszubską”.

Organizatorem pielgrzymki “Grupy Kaszubskiej” jest Patryk Główczewski, student Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Wraz z nim pielgrzymować będzie dwóch ojców duchownych : ks. Wojciech Klawikowski z Grzybna oraz ks. Arkadiusz Okrój z Kiełpina.

– Modlitwa na rowerze? Czy na siodełku można się skupić?

Odpowiada Patryk Główczewski: – Oczywiście, że tak. Spokój, cisza i tylko odgłos zmieniających się przerzutek przy zbliżającej się górce. Jedyne, co wówczas robimy, to odzywamy się do Boga, w milczeniu. Rozmawiamy z nim, odmawiamy różaniec czy też inne, równie piękne modlitwy. To być może zaskakujące ale prawdziwe, takie skupienie pozwala nam prawdziwie łączyć się z Bogiem.

Patryk Główczewski, fot. archiwum prywatne

Patryk Główczewski, fot. archiwum prywatne

– Przygotowywaliście się jakoś do pielgrzymki?
– Pielgrzymi rowerowi rozpoczęli przygotowania już kilka miesięcy temu. W ciągu tygodnia potrafili pokonać nawet więcej niż 300 km. Wybierali piękne kaszubskie trasy, w okolicach Wdzydz, Sierakowic, Kartuz, Kościerzyny, Gdyni, Lipusza. Rower staje się coraz częściej używany, na drogach jest bezpieczniej, a rowerzyści mogą cieszyć się ze ścieżek rowerowych które są coraz to bardziej popularne w naszym regionie.

– Skąd wziął się pomysł na rowerową wyprawę do Stóp Matki Bożej ?
– Odpowiedź nie jest taka prosta, trzeba trochę cofnąć się w czasie. Wszystko zaczęło się osiemnaście lat temu. Wtedy pan Zbigniew Rudyk wpadł na pomysł, aby zorganizować pielgrzymkę rowerową z Lęborka na Jasną Górę. Moja historia związana z pielgrzymowaniem zaczęła się w 2010 roku. Myślałem, aby iść na pieszą pielgrzymkę, lecz dowiedziałem się o tym, że można jechać rowerem. Udało mi się zdobyć kontakt do pana Zbigniewa, spotkałem się z nim – i pojechałem. Można powiedzieć, że się uzależniłem. Z roku na rok stawało się to dla mnie coraz bardziej ważne, coraz ciekawsze. Ostatnio do grupy z Lęborka zgłosiło się około 100 chętnych osób. Tymczasem grupa, która wspólnie jedzie przez Polskę powinna liczyć nie więcej niż około 35 osób. Dlatego postanowiłem zorganizować “grupę kościerską”.

– Dlaczego grupa nie powinna liczyć więcej niż 35 osób?

– Z kilku względów. Po pierwsze – bezpieczeństwo na drodze. Po drugie – względy organizacyjne. Trudno zorganizować zaplecze, nocleg dla większej grupy. Po trzecie zaś – chodzi o to, żeby osoby jadące w jednej grupie stworzyły wspólnotę, miały szansę się poznać, zaprzyjaźnić. W pieszych pielgrzymkach zdarza się, że maszeruje nawet i 300 osób. W tak dużych grupach ciężko zawrzeć bliższe znajomości, przyjaźnie.

Jak mówi Patryk, trzeba koniecznie wspomnieć o jeszcze jednej osobie, która “to wszystko napędza”.

– Ksiądz Tomasz Syldatk. Jest on przewodnikiem duchowym grupy z Lęborka. Jego pomoc w organizacji była nieoceniona i chciałbym w tym miejscu mu bardzo podziękować.

 

Kto odważył się wyjechać? Czy wszyscy pielgrzymi podołają wyzwaniu? Jak radzi sobie sprzęt? W kolejnych artykułach postaramy się odpowiedzieć na te wszystkie pytania.

Codzienne relacje z pielgrzymki przygotowywane przez Katarzynę Świeczkowską – od jutra w Magazynie Kaszuby.

W poprzednich latach mieliśmy przebite dętki, zepsute hamulce i „niespodziewane” zaginięcie roweru. Co w tym roku czeka pielgrzymów?

***

Pielgrzymi będą pokonywać dziennie dystans 60 – 100 km. Trasa będzie wiodła przez miasta: KościerzynaChojnice – Bydgoszcz – Pakość – Ślesin – Malanów – Zduńska Wola – Kopiec – Jasna Góra. Poniżej prezentujemy mapki z trasa przejazdu.

To również cię zainteresuje...

Najnowsze Artykuły