Za widoczek się należy 150 zł. Na Kaszubach?

W Tatrach wprowadzono opłaty za robienie zdjęć ślubnych. A może na Kaszubach też „sprzedawać” widoki, np. z plaży?

Jak podaje RMF FM, w Tatrach wprowadzono specjalny cennik. Ślub w otoczeniu wysokich gór kosztuje dwa tysiące złotych, za sesję zdjęciową pary młodej trzeba zapłacić 150 złotych, a abonament roczny dla fotografa wynosi 1500 złotych.
Jak tłumaczy to kierownictwo TPN? – Chodzi o to, by to zjawisko nie wymknęło się spod kontroli i o pewną partycypację – mówi dyrektor TPN Szymon Ziobrowski. I precyzuje: – Chodzi tutaj o taki element partycypacji – jeżeli korzystasz, (w przypadku fotografii) gospodarczo z terenu parku, to powinieneś także przyczynić się do tego, żeby ten teren utrzymywać.
Wygląda na to, że w Tatrach uprawiany jest nowy rodzaj turystyki kwalifikowanej. W tym przypadku solidne buty zamieniane są na szpilki, a goreteksowe kurtki na białe sukienki i smokingi. Fotografowie specjalizujący się w robieniu sesji zdjęciowych w Tatrach mają pozajmowane terminy do 2018 roku.
A co z Kaszubami? Są miejsca, w których zapewne pojawiają się fotografowie z nowożeńcami, na przykład na Złotej Górze lub w Borucinie w okolicach Bramy Kaszubskiej. Nie wspominając o krajobrazach z morzem w tle… Wydaje się nierealne, żeby możliwe było jakiekolwiek „reglamentowanie widoków”. Chociaż ostatnio zdziwiłem się, gdy kazano mi zapłacić za wejście na wieżę widokową na Wieżycy.
Trzymając się logiki zawartej w wypowiedzi dyrektora TPN, należy stwierdzić, że u nas też różne osoby i firmy „korzystają gospodarczo” z parków narodowych (na szeroko rozumianych Kaszubach mamy dwa: Słowiński i Bory Tucholskie) oraz parków krajobrazowych. Czy w związku z tym powinny płacić „za widoczki”, które pokazują turystom?
Sesja zdjęciowa na wydmach w Słowińskim Parku Narodowym – kosztowałaby fotografa dodatkowe 150 zł., jak w Tatrach… Zapłaciliby, rzecz jasna, nowożeńcy.
wedding-855778_1920
Wyobraźmy sobie inne pozycje takiego „menu”: przejażdżka wozem drabiniastym – organizator płaci 10 zł dla Parku. Kulig – 20 zł. dla Parku. Ognisko – 30 zł. Spływ kajakowy – 40 zł.
Nie wiem, dlaczego, ale jestem przyzwyczajony do tego, że na Kaszubach takie rzeczy są za darmo. Do czasu? A może już są wprowadzane jakieś „dziwne” opłaty za korzystanie z uroków kaszubskiej krainy… Zachęcamy do dyskusji na naszym profilu na Facebooku.