Nowa Huta. Diabelski Kamień - dzieło lodowca czy nieczystych mocy? - Magazyn Kaszuby
Nowa Huta. Diabelski Kamień - dzieło lodowca czy nieczystych mocy?
Głaz narzutowy „Diabelski Kamień” w okolicy Nowej Huty Autor: Lucyna Szomburg

Głaz narzutowy „Diabelski Kamień” w okolicy Nowej Huty
Autor: Lucyna Szomburg

W pobliżu Nowej Huty na Kaszubach, w północnej części Lasów Mirachowskich, na brzegu jeziora Kamiennego, znajduje się Diabelski Kamień, jeden z największych głazów narzutowych na Pomorzu. Jego obwód wynosi 17 metrów, wysokość 3 metry, szerokość 4,55 metrów i długość 5 metrów. Przepołowiony jest szczeliną, stąd nazywany bywa Pękniętym lub Ogromnym. Stanowi pomnik przyrody.

Głaz narzutowy jako dzieło lodowca brzmi zbyt prozaicznie, stąd jak to zwykle bywa, wiąże się z nim legenda. Według niej, głaz porzucił diabeł – dlatego, że nie zdążył zbudować grobli na drugi brzeg jeziora. Głaz leży od wieków na tym samym miejscu i budzi respekt przed naturą.

Do jeziora Kamiennego i słynnego głazu można dojść od strony Mirachowa czerwonym szlakiem, lub od strony Nowej Huty polną drogą.

Uwaga! Zabronione jest wchodzenie na głaz – lezy on w granicach rezerwatu, w którym można poruszać się tylko wyznaczonymi szlakami.

Dojazd:

Z Kartuz drogą DW211 do Miechucina i dalej drogą lokalna do Mirachowa, lub dalej do Nowej Huty.

Podobne miejsca

Artykuły