Warszawa 1944. Radość i trauma. Przegląd prasy powstańczej - Magazyn Kaszuby
Warszawa 1944. Radość i trauma. Przegląd prasy powstańczej
Tomasz Słomczyński Tomasz Słomczyński
Redaktor Naczelny
t.slomczynski@magazynkaszuby.pl

Warszawa 1944. Radość i trauma. Przegląd prasy powstańczej

 

1 sierpnia

Odezwa władz stolicy do ludności

Od dawna oczekiwana godzina wybiła. Oddziały Armii Krajowej walczą z najeźdźcą niemieckim we wszystkich punktach Okręgu Stołecznego.

Wzywam ludność Okręgu Stołecznego do zachowania spokoju i zimnej krwi we współdziałaniu z walczącymi (…)

Komendant Okręgu stołecznego AK

3 sierpnia

Biuletyn Informacyjny

Jakżeż zjednoczeni jesteśmy w tych chwilach, ileż wzajemnej życzliwości, przyjaźni, miłości widzimy naokoło. Meldunki napływające ze wszystkich dzielnic miasta stwierdzają jednomyślnie, iż żołnierze Armii Krajowej obdarzani są nieustannie żywnością i odzieżą, że są najgościnniej podejmowani w polskich domach, że wszystkie polskie serca stoją dla nich otworem. (…) Otwórzcie wszyscy szeroko oczy i spójrzcie na ulice, place i podwórza Warszawy. To lud polski chwycił za broń. Proletariusze i ludzie majętni, rzemieślnicy, inteligenci i mieszczanie, a nade wszystko świat robotniczy i młodzież wszystkich warstw, młodzież, o której nie można myśleć bez najgłębszego wzruszenia. Warszwskie dziewczęta wchodzą w tych dniach do historii, warszawscy chłopcy stają się godni swych najdzielniejszych ojców z najwspanialszych, zwycięskich pól. Warszawski bruk i warszawskie powietrze ma w sobie niekiedy coś, co czyni życie wielkim. Cudowne miasto!

4 sierpnia

Z prasy powstańczej:

Z dnia na dzień, z chwili na chwilę Warszawa zrzuca z siebie znienawidzone zewnętrzne objawy okupacji. Zrywane są tabliczki z idiotycznymi nazwami ulic (…). Diabli wzięli godzinę policyjną. Stuliły pysk megafony. A na oswobodzonych ulicach, na każdym domu – polska chorągiew.

9 sierpnia

Ulotka Komitetu Obywatelskiego

Nade wszystko zaś należy pamiętać o tym, że każdy z nas w wojsku czy cywilu, jest żołnierzem Rzeczpospolitej i że od jego odwagi i przytomności umysłu zależy bardzo wiele. (…) Żołnierz musi pamiętać, że obowiązkiem jego jest uchronienie od pożaru swego domu i uratowanie wszystkich jego mieszkańców. Amunicją tego żołnierza jest piasek i woda, jego bronią – łomy i kilofy, które muszą znajdować się w każdym schronie, by w razie przysypania można było utorować sobie drogę na zewnątrz.

Biuletyn Informacyjny

Nie chodzić gromadnie, lecz pojedynczo. Jezdnie przebiegać możliwie pod osłoną barykad, w pozycji pochylonej, tylko pojedynczo. Na skrzyżowaniach ulic informować się u wartowników o ewentualnym kierunku obstrzału. Nie wystawać bez potrzeby na ulicach. Nie skupiać się w bramach.

13 sierpnia

Kobieta na barykadach

Dzisiaj, kiedy brak środków leczniczych daje się powszechnie odczuć, obowiązkiem jest oddawanie własnych zapasów na użytek ogólny. Wyszukujmy te zapasy, skłaniajmy opornych do ich ofiarowania lub podzielenia się nimi, dla przykładu ofiarujmy własne zapasy, gromadźmy większe ich ilości i odnośmy odpowiednim placówkom. Zapasy te w ręku fachowców przyniosą dużo większe korzyści w pomocy rannym i chorym niż w naszym ręku, a przede wszystkim służyć będą większej liczbie ludzi.

14 sierpnia

Zarządzenie Wydziału Opieki Zdrowia Okręgowej Delegatury Rządu

W związku z wybuchem czołgu przy ul. Kilińskiego i Podwale poleca się placówkom OPL i ludności okolicznych domów przejrzeć w obrębie wypadku place, gruz, podwórza, dachy itd. celem usunięcia części rozerwanych ciał, które mogły się tam znaleźć i nie zostały dotąd zebrane.

Barykada Powiśla

Zdobyta i opanowana szturmem elektrownia walczy nadal nie tylko z atakującym ją nieprzyjacielem, ale walczy również z trudnościami wewnętrznymi. Jedną z największych przeszkód w dostawie prądu jest zupełny brak ochotników fizycznych. (…) Brakuje codziennie 20 robotników! Dlatego wzywamy tych wszystkich, którzy mogą poświęcić kilka godzin pracy (…). Praca jest płatna, pracujący dla Elektrowni otrzymują ponadto deputaty.

Obwieszczenie o obowiązku pracy

Na mocy powyższego rozporządzenia powiatowe władze administracji ogólnej oraz zarządy gminne (obecnie Rejonowi Delegaci Rządu) uprawnione są do korzystania z wszelkiego rodzaju pracy ludzkiej fizycznej i umysłowej na rzecz państwowych, samorządowych lub prywatnych instytucji, które pracują w interesie obrony państwa. Do świadczeń tych obowiązani są wszyscy cywilni mieszkańcy płci obojga od ukończonych lat 17 do 60.

15 sierpnia

Biuletyn Informacyjny

Wczoraj w godzinach popołudniowych w wielu dzielnicach Warszawy ustał dopływ wody. Być może jest to stan przejściowy, powstały wskutek chwilowego uszkodzenia. Tym niemniej należy natychmiast zastosować jak najbardziej oszczędną gospodarkę posiadanymi zapasami wody. Wody należy używać tylko do najkonieczniejszych potrzeb i w najmniejszej niezbędnej ilości!

16 sierpnia

Komunikat Informacyjny

Gabinet dentystyczny p. Dr Zaorskiej przy ul. Tynieckiej 54 m.1 czynny jest bezpłatnie dla członków AK codziennie po południu od. godz. 16.30 do 20 oraz w poniedziałki, środy i piątki od godz. 11 do 13.

17 sierpnia

Komunikat Informacyjny

Potrzebny jest dobry harmonista, z instrumentem lub bez, do akompaniamentu i występów solowych. Zgłosić się do Biura Informacji-Propagandy (Sekcja artystyczna) – Malczewskiego 6.

Prasa powstańcza – Żoliborz

Kwatermistrz tutejszego obwodu AK (Sierpecka 6) zwraca się z prośba do PT. Właścicieli warsztatów krawieckich i szewskich, aby zgłosili się celem omówienia sprawy reperacji ubrań i obuwia żołnierzy.

Biuletyn Okręgu IV PPS Warszawa-Północ

Pan Dubiel zorganizował robotę ciepłych kurtek dla żołnierzy AK. Na te kurtki potrzebne są koce, moga byćć nawet zniszczone. Prosimy wszystkich mieszkańców o zorganizowanie zbiórek na te cele.

22 sierpnia

Warszawianka

Gdy wybuchło powstanie, wiedzieliśmy że czekają nas ciężkie straty i że nie wszyscy doczekamy wolności. Nie wiedzieliśmy natomiast, że nieprzyjaciel z tak okrutną systematycznością będzie niszczył nasze Miasto. Rozmiarów tych zniszczeń nie da się dziś określić. Jednakże pobieżny rzut oka na Stare Miasto z okolicami mówi nam już wyraźnie, że ponieśliśmy straty, których nic nigdy nie wynagrodzi. (…) W jakim stopniu niektóre ze zniszczonych gmachów będą nadawały się do rekonstrukcji – nie sposób dziś określić. Można tylko stwierdzić, że bardzo wielu rzeczy nie zdołamy odbudować.

27 sierpnia

Nowy Świat

Sytuacja aprowizacyjna – trudna w całej powstańczej Warszawie – szczególnie ciężka staje się na odcinku rejonu Starego Miasta. Nie chodzi tu tylko o same produkty, ale również o wielkie trudności połączone z ich rozdziałem z uwagi na to, że dzielnica staromiejska znajduje się pod nieustannym ogniem nieprzyjaciela. Ustawiczne bombardowanie przez wroga niszczy niejednokrotnie świeżo uruchomione punkty aprowizacyjne (…) Przed zupełnym zburzeniem przez Niemców magazynów Fuchsa przy ul. Miodowej oddziały polskie zdołały uratować z nich kilka ton cukru i 70 ton jęczmienia. Cukier rozdzieliły natychmiast ludności biura rejonowe, przy czym na każdego mieszkańca wypadło 200 g. Sytuacja aprowizacyjna 75 000 oblężonych na Starówce, choć ciężka, nie jest jednak beznadziejna.

28 sierpnia

Warszawianka

W niektórych, na szczęście nielicznych, kołach ludności Starówki ujawniają się tendencje do opuszczenia tej dzielnicy, na tle, zupełnie zresztą zrozumiałego, zmęczenia ciężkimi warunkami życia po czterech tygodniach powstania. Nastroje te są zarówno niegodne powagi chwili, jak i naiwne. Przede wszystkim bowiem sytuacja wojskowa naszego docinka jest w zasadzie zupełnie pomyślna: mimo ogromnej przewagi liczebnej i ogniowej przeciwnika, wywierającego szczególnie silny nacisk na Stare Miasto, pozycje nasze po czterech tygodniach nie uległy większym zmianom i nie ma najmniejszych danych do przypuszczenia, żeby sytuacja miała się pogorszyć (ewakuacja sił powstańczych ze Starego Miasta rozpoczęła się trzy dni później – 1 września – dop. red.). Z drugiej strony wiadomo że nie ma żadnych możliwości ewakuacji ludności cywilnej z tego terenu. Zupełnie już karygodnym objawem jest zanotowany w paru wypadkach pomysł przechodzenia do Niemców z białą chusteczką skoro pięcioletnia praktyka okupacyjna pouczyła nas aż nadto dobrze, że Niemcy z reguły łamią wszelkie przyjęte na siebie zobowiązania. Zwalczajmy te niegodne Starego Miasta nastroje. Wytrwamy i zwyciężymy!

Początek września

Rzeczpospolita Polska – Organ Delegatury Rządu

Brak elektryczności w Warszawie spowodował, że informacje docierają do szerokiej publiczności rzadziej niż dotychczas i z dużym opóźnieniem. Prasa ma duże trudności w wychodzeniu, aparaty radiowe czynne na prąd – nie działają. W tym stanie rzeczy miasto obiega wierna towarzyszka każdej wojny – plotka. Co parę godzin tedy kolportowane są i przekazywane z ust do ust różne fantastyczne brednie, które w ludziach mniej krytycznych, a żądnych jakiejkolwiek dobrej wiadomości wywołują radosne podniecenie. Następnego dnia, gdy okazuje się, że wiadomość jest fałszywa – radosne podniecenie ustępuje rozczarowaniu i depresji. Wszelkie fałszywe informacje: złe czy dobre – spełniają rolę defetystyczną. Podniecają nerwowo aby później pozbawiać równowagi ducha i trzeźwości w ocenie sytuacji.

Rzeczpospolita Polska – Organ Delegatury Rządu

Zostać czy opuszczać dom? Jest to najbardziej doniosłe dla wszystkich rodzin w Warszawie. Radzimy: tak długo, jak tylko jest to możliwe, trzymać się w domu, w którym się mieszka. Jeśli dom zburzony – szukać schronienia w najbliższym rejonie. Wędrówki ludności z jednej dzielnicy do drugiej utrudniają prowadzenie walki. Szukanie “spokojnych miejsc” jest niestety złudzeniem wobec przerzucania się działań i ognia z jednej dzielnicy do drugiej. Natomiast pozostający w domu lub w bliskim sąsiedztwie mają szansę przetrwania okresu największego ognia.

5 września

Komunikat samorządu Osiedla Oficerskiego

Dziś rozpoczęła się 3-dniowa zbiórka żywności, ubrań, środków sanitarnych, pościeli, sprzętów domowych, naczyń i gotówki na rzecz mieszkańców Osiedla, którym zapasy już się wyczerpały i na rzecz przybyszów przybyłych tu do zakwaterowania. Na złożone rzeczy ofiarodawcy otrzymają pokwitowania.

Komunikat Starosty Żoliborskiego

Apeluję do ludności jeszcze raz, o jak najbardziej oszczędne używanie wody. Woda, tak z wodociągów, jak i studzien jest obecnie niebezpieczna dla zdrowia.

Nowiny Żoliborskie

Witamy się bez podawania rąk. Brak wody i przedłużający sie okres przebywania ludności po schronach i w piwnicach sprzyja powstawaniu epidemii chorób zakaźnych, zwłaszcza u dzieci. (…) Myjmy wobec tego ręce jak najczęściej i unikajmy przenoszenia zarazków z rąk na ręce przy powitalnym podawaniu sobie dłoni.

8 września

Biuletyn Informacyjny

Po bardzo ciężkim dla Warszawy – a zwłaszcza dla Śródmieścia – dniu 6 września, wczoraj – we czwartek – ogień lotniczy i artyleryjski Niemców był nieco mniej intensywny; obstrzał z dział ciężkich trwał, lecz z częstymi przerwami; samoloty nurkowe pojawiły się w 4 falach między godz. 13 a 15, zrzuciły bomby na rejon Kopernika i plac Napoleona. (…) W schronach, piwnicach i ruinach ludność Warszawy przeżywa najcięższe w dziejach cierpienia.

9 września

Pogotowie Ratunkowo – Techniczne prosi o zaofiarowanie w formie wypożyczenia lamp karbidowych (górniczych względnie kolejowych), niezbędnych przy odkopywaniu zasypanych w zburzonych budynkach. Lampy składać należy w lokalach Pogotowia przy ul. Krasińskiego 16 m.140 od 7 do 19.

14 września

Iskra

Szpitale w Warszawie odczuwają duży brak produktów, szczególnie żywności specjalnej dla rannych. PŻR (Pomoc Rannemu Żołnierzowi) organizuje (…) zbiórkę żywności dla szpitali. Od jutra “Peżetki” ze specjalnie stemplowanymi listami obchodzić będą mieszkania i zbierać dary w naturze.

Żywność dla naszych rannych musi się znaleźć!

Ulotka

Na podstawie ustawy o świadczeniach rzeczowych (…) zarządzam, co następuje: Wszelkie artykuły żywnościowe, a w szczególności: wszelka mąka, i przetwory z mąki, wszelkie strączkowe i kasze, wszelkie tłuszcze… (…) znajdujące się w posiadaniu sklepów detalicznych spożywczych (…) ulegają zajęciu na mocy niniejszego rozporządzenia.

Rejonowy Delegat Rządu na m. st. Warszawę

Ulotka

Obywatele! W związku z niszczycielską akcją Warszawy przez Niemców wielu obywateli poza trudnościami aprowizacyjnymi odczuwa brak bielizny, odzieży, obuwia i środków do mycia i prania. Nie zmieniana bielizna wywołać może wszawicę, brud oraz brak odzieży ciepłej i obuwia może stać się przyczyną zwiększonych zachorowań, zwłaszcza wobec narastających chłodów. Apeluję do ofiarności tych obywateli, którzy zachowali dotychczas swe mienie, aby nie zwlekając przyszli z pomocą tym wszystkim, którzy pozbawieni zostali najkonieczniejszych przedmiotów.

Okręgowy Delegat Rządu na m. st. Warszawę

16 września

Dziennik Mokotowski

Dość narzekań! Uderzającymi dla przybysza na Mokotów są te biadania, narzekania i jęki, jakie tu się daje słyszeć, o wiele częściej niż w jakiejkolwiek innej dzielnicy Warszawy. (…) Walka wciąż jeszcze trwa i wciąż wymaga naszej pełnej ofiary. Tylko ci, którzy wszystko umieją bez mrugnięcia powiek poświęcić, godni są najwyższej nagrody – triumfu. Tylko ci, którzy umieją wszystko po bohatersku i bez jęku na szalę najwyższych ideałów złożyć – zasługują na Opiekę Opatrzności. I tylko ci mają prawo do Wielkiej Ojczyzny, którzy potrafili bez narzekania poświęcić jej wszystko.

25 września

Dziennik Radiowy AK XXII Obwodu

Podziękowania. W wyniku akcji zbiórkowej ludność cywilna ofiarowała na rzecz oddziałów AK 3494 sztuk różnej odzieży oraz 2931 kg środków żywności. Przy dzisiejszym wyczerpaniu wszelkich zapasów wynik ten jest b.dobry i stanowi wyraz ofiarności społecznej. Komendant Obwodu wezwał żołnierzy, aby swoim postępowaniem wyrazili ludności cywilnej podziękowanie, gdyż słowa nie mogą być wystarczającą rekompensatą za tak dużą ofiarność.

26 września

Dziennik Radiowy AK XXII Obwodu

Komunikat Starostwa. Osiem tygodni odcięci już jesteśmy od świata, skazani na korzystanie tylko z produktów, które posiadaliśmy w dniu 1 sierpnia 1944 r. Osób, które wyczerpały swoje zapasy, i tych, którym dobytek zniszczyła wojna, liczymy ok. 3 000 (liczba osób w Obwodzie, w całej Warszawie były ich dziesiątki albo i setki tysięcy – dop. red.). Nie ich to wina, że muszą sięgać po pomoc. W imię najelementarniejszego poczucia ludzkości pomoc ta musi być udzielona. Nie możemy być obojętni, gdy ratować trzeba puchnące z głodu dzieci i ich matki. Do tego czasu świadczyliśmy na rzecz wojska. Dzieliliśmy się z żołnierzami, jak przystało na Obywateli i Polaków. Teraz podzielić się musimy tym, co posiadamy, z cierpiącą częścią ludności cywilnej. (…) Sądzić należy, że zbiórka ta już jest ostatnia. Zanim spożyte zostaną jej owoce, zaświta nam zorza Wolności.

“Nowy Świat”

W obecnej fazie powstania sytuacja na odcinku cywilnym jest krytyczniejsza niż na wojskowym. (…) Na ludność czeka inny, milczący wróg: głód. Wychodzić on już zaczyna niemal z każdej piwnicy i zagląda w oczy olbrzymiej większości. (…) Lud Warszawy zdał egzamin i godny jest powiedzenia prawdy. A prawda ta jest prosta: władze cywilne są bezradne.

27 września

Wiadomości powstańcze. Dodatek do Biuletynu Informacyjnego dla Śródmieścia – Północ

Wojna sprzyja z reguły rozrostowi złych instynktów. Gdy śmierć zagląda w oczy milionom – setki ciągną z tego korzyści. Gdy życie ludzkie przestaje mieć jakąkolwiek wartość – zamierają wszelkie hamulce bezpieczeństwa. Stąd jesteśmy świadkami upadku moralności, gwałtu, rabunku, pospolitej kradzieży czy tylko nieposzanowania cudzej własności. Ale specjalnym żerowiskiem jest każda wojna dla wszystkich typów handlarzy kupców przygodnych, pospolitych handlarzy czy “kombinatorów”. Ci, wykorzystując zmienne warunki walutowe, brak podaży artykułów pierwszej potrzeby – regulują ceny wedle “widzi mi się”, wydzierając z kieszeni współrodaków bez względu na ich stan materialny – ostatni grosz. W warunkach oblężenia, w jakich znajduje się Warszawa od dwóch miesięcy, instynkty tych hien zwielokrotniły się zastraszająco. Oto dziś rzucają one na rynek kilo słoniny za 6 000 zł, paczkę zapałek za 20, papierosy sprzedają po 30 zł. za sztukę, a kilo cukru ofiarują za pięć kilo chleba. Trudno znaleźć słowa na określenie tej zbrodni.

3 października

Biuletyn Informacyjny

Przez cały dzień wczorajszy wielkie rzesze mieszkańców Warszawy opuszczały stolicę, udając się wyznaczonymi ulicami ku pierwszym placówkom niemieckim – i dalej na zachód. Na tle zrujnowanych ulic miasta olbrzymi ten ruch wychodźczy przedstawia tragiczny widok. Odbywa się jedno z najbardziej wstrząsających wydarzeń w dziejach Warszawy…

***

Wszystkie cytaty pochodzą z: Władysław Bartoszewski, 1859 dni walczącej Warszawy, Kraków, 1984.

To również cię zainteresuje...

Najnowsze Artykuły