Kino w sercu Kaszub - wycieczka na Kaszuby - propozycja - Magazyn Kaszuby
Kino w sercu Kaszub - wycieczka na Kaszuby - propozycja
Tomasz Słomczyński Tomasz Słomczyński
Redaktor Naczelny
t.slomczynski@magazynkaszuby.pl

Kino w sercu Kaszub – wycieczka na Kaszuby – propozycja

Lubimy wędrować, lubimy chodzić do kina. Dlaczego nie połączyć obydwu pasji? Proponowana przez nas jednodniowa wycieczka na Kaszuby umożliwia spędzenie dnia “w okolicznościach przyrody”, obiad we wsi zwanej “perłą Kaszub” i wieczór filmowy tamże… Wszystko w ciągu jednego dnia.

“Kino za Rogiem”

W Chmielnie otwarto ostatnio tzw. “Kino za rogiem” – to nazwa projektu, w ramach którego otwierane są małe studyjne kina. W pełni profesjonalne, z doskonałym dźwiękiem, salą, która niczym nie różni się od wielkomiejskich multipleksów, choć… Różni się. Rozmiarem. Klimatem. Kameralnością. Jakością repertuaru.

“Kino za Rogiem” w Chmielnie jest propozycją dla tych, którzy nie przepadają za kinowymi molochami i za superprodukcjami w wybuchami i gonitwami w roli głównej.

Ale po kolei…

Proponujemy “zamek” w Łapalicach i Górę Tamową

Lądujemy w Chmielnie wcześnie rano – tak, żeby mieć kilka godzin – do obiadu, na wędrowanie po okolicy. Z samego Chmielna prowadzą w sumie trzy szlaki nordic walking, przez wieś prowadzi również czerwony szlak pieszy “Kaszubski”.

  1. Trasa czerwona do Zamku w Łapalicach: Chmielno – Rekowo – Łapalice – Chmielno (10,3 km).
  2. Trasa zielona wzdłuż jeziora Raduńskiego: Chmielno – jezioro Raduńskie Dolne – Chmielno (7,5 km).
  3. Trasa żółta Chmielno – Rekowo – Zawory – Rekowo – Chmielno (7,3 km).
Kino w sercu Kaszub - wycieczka na Kaszuby - nasza propozycja

Chmielno. Szlaki nordic walking. Udostępniono dzięki uprzejmości Stowarzyszenia Turystycznego Kaszuby – Mapka jest częścią Przewodnika po Szwajcarii Kaszubskiej, wydanego przez Stowarzyszenie Turystyczne Kaszuby.

Który z nich wybrać? Zapewne każdy z nich jest atrakcyjny, my jednak polecamy czerwony szlak, z Chmielna do “zamku” w Łapalicach, jako najciekawszy krajobrazowo. No i… jeśli ktoś jeszcze nie widział zamku, najdziwniejszego nie tylko na Pomorzu, ale chyba i w całej Polsce, to najwyższy czas, by zobaczył to “coś”.

Brzegiem jeziora przez Chochowatkę

Ruszamy z centrum wsi albo z miejsca pod Górą Tamową (na mapce błędnie oznaczona jako “Góra Biskupia”), w tym drugim przypadku zaparkować możemy w okolicach ośrodka Bachus (widoczny na mapie – punkt 1). W ten sposób skrócimy sobie trasę o jakieś 2-3 kilometry. Ruszamy w lewo, ścieżką wzdłuż jeziora Rekowo. Miniemy mocno już zniszczony pomnik harcerzy, po lewej stronie będziemy mieli ładnie prezentujące się jezioro. W miejscu, w którym droga odbija w prawo, pod górę do lasu, mieścił się kiedyś znany punkt widokowy, o wdzięcznej nazwie Chochowatka. Dziś praktycznie nie do odnalezienia w terenie, najprawdopodobniej tam, gdzie kiedyś (w 1913 roku) znajdowała się wiata turystyczna, dziś mamy pole uprawne.

Dość stromy odcinek szlaku wiedzie nas przez las, aż do samego “zamku” w Łapalicach. Żeby wejść na teren zamku (na własną odpowiedzialność), musimy w odpowiednim momencie (na mapie punkt 2 – gdy ujrzymy mur okalający “zamek”) zejść ze szlaku i przejść ok. 200 metrów do “bramy zamkowej” czyli wejścia na teren budowli.

Dlaczego “na własną odpowiedzialność”? Formalnie rzecz biorąc wchodzić tam nie wolno… Jest wywieszona tabliczka: “teren budowy wstęp wzbroniony”, nie przeszkadza to jednak rzeszom zwiedzających. W sezonie przyjeżdżają tu autokary wypełnione turystami.

“Zamek” w Łapalicach

To jedyna taka atrakcja turystyczna w Polsce, trudno podobnej szukać w Europie, a może i na całym świecie. Kaszubskie wróble ćwierkają, że ktoś chciał tu kiedyś kręcić sceny do Harrego Pottera…

Zamek ma powierzchnię niemal 6 tys. metrów kwadratowych, składa się z czterech skrzydeł, dwunastu wież, 52 pomieszczeń i 365 okien. Jak łatwo zauważyć liczby te nawiązują do Ewangelii oraz podziału roku na dni i tygodnie. W obiekcie tym znajdują się również niedokończone: kaplica i basen. Budowę „zamku” w Łapalicach rozpoczęto w połowie lat osiemdziesiątych. Pozwolenie na budowę – owszem, wydano, ale dla budynku mieszkalnego z pracownią rzeźbiarską. Jednak gdański rzeźbiarz, snycerz i producent mebli postanowił wybudować obiekt o ogromnej powierzchni. Postanowił, ale swojego zamierzenia nie zrealizował do końca. Wprawdzie od rozpoczęcia budowy minęło już wiele lat, nie wiadomo jednak, czy kiedykolwiek zostanie ukończona. Formalnie rzecz biorąc – obiekt powinien zostać rozebrany. Tylko że… w międzyczasie stał się już znaną na Kaszubach atrakcją turystyczną.

Góra Tamowa

Nasza wycieczka na Kaszuby zbliża się do półmetka. Do Chmielna będziemy wracać drogą przez las. Warto jednak szukać charakterystycznego biało-czerwonego kółka albo trójkąta, które będzie oznaczać “odnogę” szlaku pieszego (punkt 3). Doprowadzi nas ona niemalże na szczyt Góry Tamowej (na mapie: Biskupiej). Uwaga: idąc za biało-czerwonymi znakami miniemy przydrożny krzyż, i po kilkudziesięciu metrach po prawej stronie dojdziemy do granicy niewielkiego lasu. Do niedawna w tym miejscu był napis: “wstęp wzbroniony, teren prywatny”. Ostatnio nie ma już tego napisu. Czyli – zbliżając się do szczytu góry odnajdujemy prowadzącą w prawo ścieżkę wśród drzew i kierujemy się nią na szczyt.

Pewnie niezręcznie jest zapraszać turystów do miejsca, które jest własnością prywatną, jednak… Wielokrotnie tam chodziłem z rodziną, znajomymi i samotnie, i nikt z miejscowych nigdy nie wyraził swojej dezaprobaty z tego faktu. Podobno zresztą włodarze gminy Chmielno dogadali się już z właścicielami terenu i zamierzają wybudować tu ogólnodostępną ścieżkę.

Najwyższy czas, żeby to zrobili. Widok, który pojawi się przed nami, jest jednym z najpiękniejszych na Kaszubach. Widać stąd kilka jezior, głównie: Kłodno, Białe, Rekowo i Małe Brodno, wieś Chmielno… To bodajże najczęściej reprodukowana niegdyś na pocztówkach panorama “Szwajcaryi Kaszubskiej”.

Droga z powrotem  – do ośrodka “Bachus”, potrwa pół godziny, do samej wsi – godzinę.

Obiad

Cała wycieczka do Łapalic i z powrotem zajmie nam ok 3-5 godzin (w zależności od tempa marszu i czasu, który spędzimy w “zamku” w Łapalicach i na Tamowej Górze).

Pora na posiłek. Obiad zjemy w Chmielnie w “Checzy” – zabytkowej chacie kaszubskiej tuż nad brzegiem jeziora Białego (powinna być otwarta w weekendy, w sezonie letnim jest otwarta codziennie). Z pewnością otwarty będzie Bar Szwagier, w którym zjemy pizzę.

Wycieczka na Kaszuby dobiegła końca? Otóż – nie. Bo teraz czeka nas wisienka na torcie: idziemy do kina!

Kino, zlokalizowane w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Chmielnie,  rozpoczęło działalność w listopadzie ubiegłego roku. Jest jakby miniaturką najnowocześniejszych obiektów tego rodzaju.

Skąd tu się wzięło takie kino?

Mówi Edyta Klasa, szefowa GOKSiR w Chmielnie:

– Najpierw spotkałam się z „Kinem za Rogiem” – mówimy o takiej sieci małych kin, które mają funkcjonować w małych społecznościach. Spotkałam się z ideą, misją tego projektu w Domu Kultury w Cieplewie. Przypadkowo, będąc kiedyś w delegacji, znalazłam się w sali kinowej na wsi. Potem, jak zapoznałam się bliżej z zasadami funkcjonowania takiego kina, doszłam do wniosku że jest to formuła, która może się sprawdzić u nas, tym bardziej, że w całym powiecie kartuskim nie ma kina. Najbliższe znajdują się w Trójmieście i w Kościerzynie.

– Pierwszy krok to był wniosek do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Dostaliśmy dotację, ale obciętą… Trzeba było szukać dalej. Złożyłam więc wniosek do ministerstwa kultury, i udało się. Ze środków z Instytutu mamy sprzęt audio, video, ze środków przyznanych przez ministerstwo kultury mamy fotele i miejsce pracy, a środki na adaptację sali przyznała nam gmina. I udało się, mamy dziś kino dla 25 osób.

Repertuar. A może… całe kino dla nas?

W repertuarze dla dorosłych znajdziemy głównie kino tzw. ambitne. I nie są to tylko filmy fabularne, zdarza się, że prezentowane są tu również filmy dokumentalne (repertuar na marzec – poniżej). Warto dodać, że bilet kosztuje zaledwie z kilka złotych.

Można zaplanować wizytę w kinie na jeden z proponowanych filmów. Ale organizatorzy oferują coś specjalnego. Za 123 zł. możemy sobie wynająć całe kino! Wybrać film z puli dostępnych propozycji… Tego w mieście nie będziemy mieli.

Taka jest nasza propozycja. Dziesięciokilometrowy spacer, ze zwiedzaniem “zamku” w Łapalicach i wizytą na Tamowej Górze, a potem… kino. W domu będziemy zapewne późnym wieczorem.

***

506 867 699 – pod tym numerem telefonu można dokonać rezerwacji i uzyskać więcej informacji, m.in. o dostępnym repertuarze i wynajmie sali kinowej (warto to robić z 2-3 tygodniowym wyprzedzeniem). Repertuar dostępny jest również na profilu Facebooka pn. “Kino za Rogiem w Chmielnie”.

Repertuar na kwiecień poniżej.

Kino w sercu Kaszub - wycieczka na Kaszuby - propozycja 1

To również cię zainteresuje...

Najnowsze Artykuły