Ruszaj na Kaszuby. Nasze propozycje - Magazyn Kaszuby
Ruszaj na Kaszuby. Nasze propozycje
Tomasz Słomczyński Tomasz Słomczyński
Redaktor Naczelny
t.slomczynski@magazynkaszuby.pl

Ruszaj na Kaszuby. Nasze propozycje

Na Kaszubach, po wielkim śniegu – wielka odwilż. Słońce wyprawia cuda, cienie kładą się w fantastyczny sposób na coraz bardziej liche zaspy śnieżne. Nie wiadomo, co w najbliższy weekend będziemy mogli podziwiać. Równie dobrze może znowu zawitać zima, jak i wiosna. Albo mglista jesień. Sorry – chciałoby się powiedzieć – taki mamy klimat.

kaszuby-zima

Tak czy inaczej, czy będzie mróz czy plucha, śnieg czy błoto, niezmiennie i z uporem maniaka zachęcamy w Magazynie Kaszuby do weekendowego wyruszenia z domu. Mamy dla Was kilka propozycji rodzinnych wycieczek na Kaszuby.

***

Zacznijmy od klimatów przedświątecznych…

Propozycje dla tych, którzy nie bardzo lubią spędzać przedświąteczny czas w galeriach handlowych.

W Sierakowicach otwarta została wystawa dotycząca kaszubskich zwyczajów świątecznych, zaś w niedzielę (11 grudnia)  odbędzie się tam m.in. kiermasz świąteczny, pokaz stołu bożonarodzeniowego i kolędowanie.

Więcej informacji: Sierakowice. Wystawa „Gwiôzdka na Kaszëbach”

W czwartek w Kościerzynie w Centrum Kultury Kaszubskiej „Strzelnica” – w restauracji “Pod Kurem” przypomniane zostaną zwyczaje bożonarodzeniowe, pokazy i degustacje oraz kuchnia kaszubska.

Więcej informacji: Kościerzyna. Spotkanie pt. „Zwyczaje adwentowe i świąteczne”

Natomiast w skansenie we Wdzydzach można wziąć udział w warsztatach GWIÔZDKA JIDZE PRZEZ WDZYDZE, poświęconych Bożemu Narodzeniu na Kaszubach. Dowiedzieć się można, skąd wzięła się u nas choinka, jakie były zwyczaje świąteczne, samodzielnie można wykonać choinkową ozdobę, a nawet wziąć udział w pochodzie kolędników. Wszystko w miejscu, które zostało przeniesione w czasie… Organizatorzy proszą o rezerwowanie terminów warsztatów co najmniej 7 dni przed przyjazdem.

Więcej informacji: Wdzydze Kiszewskie. Warsztaty „GWIÔZDKA JIDZE PRZEZ WDZYDZE”

***

Dla wielbicieli błota (albo śniegu, w zależności od pogody)

Dobrze jest wędrować poznawczo. Oczywiście, że łażenie po drogach i bezdrożach samo w sobie ma swój nieodparty urok. Ale dlaczego przy okazji nie oddać się refleksji o tym, jak bardzo świat się zmienia wokół nas?

Przewodniki wcale nie muszą być aktualne. Wręcz przeciwnie – niech będą całkowicie przeterminowane, z pozoru nieprzydatne już do niczego. Z pozoru! Zachęcamy do sięgnięcia po publikacje z lat minionych i wyruszenie w trasy, których dziś już nie ma… To znaczy – są, ale wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś.

Wyruszyliśmy na Chochowatkę i Górę Tamową – to punkty widokowe między Łapalicami a Zaworami. Szukaliśmy restauracji i miejsc, z których można podziwiać widoki – dokładnie tak, jak Aleksander Majkowski, który szedł tędy przed stu laty i napisał przewodnik (wyd. 1913). I co znaleźliśmy? No cóż… Czasy się zmieniają, jak to się mówi. Ale czy na lepsze?

Propozycja dla piechurów i rowerzystów.

Również dla dzieci, o ile będą w stanie spędzić kilka godzin w trasie z dala od Mc Donaldów i tzw. atrakcji (dinoparki, aquaparki, frytki, cola, popcorn).

Relacja z drogi, mapki, informacje praktyczne – czytaj:

Na górę Tamową. Wycieczka sprzed stu lat

Przez całą drogę towarzyszyła nam jesienna mgła. Czyszczenie butów z błota trwało prawie godzinę. Ale było warto.

***

Adrenalina w Kolibkach

Było ich trzech. Jeden udawał Tarzana, drugi pokerzystę, trzeci perfekcyjnie opanował wspinaczkę teoretyczną. Kolibki Adventure Park to propozycja dla tych, którzy chcieliby sprawdzić swoje siły w sytuacjach zbliżonych do ekstremalnych. Ekstrema w różnych kategoriach wiekowych. My sprawdzaliśmy, jak to jest z sześciolatkami.

Trzeba wspomnieć, że korzystanie z atrakcji przygotowanych w Adventure Park w Kolibkach nie jest tanie. Żeby aktywnie spędzić tam 3-4 godziny, najlepiej przygotować przynajmniej ok. 100 zł. na osobę, choć wejście na mały park linowy dla maluchów to tylko 10 zł. od osoby, bez limitu czasowego. Ale jak tu się nie przejechać quadem, nie zwiedzić domków zawieszonych na drzewach lub nie postrzelać… Dorośli zapłacą trochę więcej, dzieci mniej. Dobry pomysł na zafundowanie dzieciakom np. urodzin (jako alternatywa dla basenów z kulkami w centrach handlowych, które przecież także nie są tanie). Ciekawa propozycja również na prezent pod choinkę.

Na marginesie – Kolibki to kaszubska wieś.Tak jakoś się złożyło, że w XX wieku obrosła dzielnicą Gdyni. A Gdynia to zresztą kaszubskie miasto. Tak dla wyjaśnienia, jakby ktoś miał wątpliwości.

Reportaż i informacje praktyczne – czytaj:

Kolibki. Męska przygoda sześciolatków

***

Podróż w czasie. Tysiąc lat wstecz do świata Prakaszubów

Propozycja dla tych, którzy oprócz pasji poznawania mają na tyle wyobraźni, by postawić się w sytuacji woja z X wieku. Jak najbardziej kaszubskiego woja, bo Kaszubi na tej ziemi sięgają korzeniami do VII wieku. No więc: chwytamy topór albo miecz, spoglądamy w stronę morza, widzimy zbliżającą się drużynę Wikingów. Pewnie nie mają pokojowych zamiarów. Przybyli tu po niewolników. Za naszymi plecami – nasze rodziny…

Propozycja obejmuje: zwiedzanie muzeum, potem skansenu – sopockiego grodziska, pouczającą pogawędkę z rekonstruktorami, którzy – jak sami mówią – są do dyspozycji odwiedzających. Potem powrót do muzeum i rozegranie partyjki… Planszówki sprzed setek albo i tysięcy lat czekają na odwiedzających. Siadamy rodzinnie, i gramy. Przedpołudnie minie jak z bata strzelił. Albo z łuku.

Reportaż (w dwóch częściach), informacje praktyczne – czytaj tutaj:

Część 1: Prakaszubscy wojownicy z Sopotu

Część 2: Prakaszubscy wojownicy. Zgruchotany bark, przecięta tętnica

***

Małych, wiejskich muzeów czar

Nikt nie każe nam tu zakładać kapci. Nikt też nie będzie odklepywał wyuczonych na kursie formułek. Największa zaletą małych wiejskich muzeów są ludzie, którzy się nimi opiekują, z pasje o nie dbają, gromadzą eksponaty i opowiadają swoje historie… Tak, propozycja obejmuje – oprócz zwiedzenia, oglądania eksponatów, również pogawędkę z osobami, które – specjalnie dla nas, muzeum otworzą. Poświęcą nam swój prywatny czas.

To będzie lekcja historii Kaszub. To będzie lekcja na temat: jak fajnie, ze są ludzie, który się chce chcieć.

Propozycja to samochodowa wycieczka do trzech takich miejsc zlokalizowanych w pobliżu Kartuz – w Zgorzałem, Łebnie i Goręczynie. Konieczne wcześniejsze umówienie się.

Informacje praktyczne (numery telefonów, mapa dojazdu) i fragmenty reportaży na temat wiejskich muzeów – czytaj:

Jesień na Kaszubach. Rusz się z domu

***

Wanoga znaczy wędrówka czyli mikrowyprawa

Na koniec jeszcze jedna, ciekawa propozycja. Powiedzmy szczerze – bardzo ciekawa. “Szimbarszczé Górë – mikrowyprawa w głąb pięknych gór”. I myli się ten, kto uważa, że trzeba będzie jechać na południe Polski. Chodzi o Wzgórza Szymbarskie, o wycieczkę, która odbędzie się w najbliższą sobotę, 10 grudnia.

Mówi organizator tej wycieczki: Piotr Kowalewski, przewodnik terenowy, przewodnik beskidzki, regionalista.

– Próbuję stworzyć coś w rodzaju środowiska ludzi, którzy chcą wokół siebie zobaczyć coś ciekawego, ruszyć się z domu, przy czym uważam, że wcale nie trzeba szukać przygód daleko…

Piotr chciałby stworzyć cykl wycieczek na Kaszuby, na Pomorze.

– Mikroprzygody – tak nazywam swego rodzaju “atrakcje”, takie jak na przykład spanie pod namiotem, gotowanie dzikich roślin, spotkania na trasie z ciekawymi ludźmi czy slajdowiska.

Nic dodać, nic ująć. Szczególnie gorąco polecamy tę wycieczkę. Dodajmy, że szykuje się już na nią delegacja Magazynu Kaszuby.

Start o godz. 950 w Sławkach na przystanku PKP, trasa liczy 16 km, jej koniec wyznaczono na przystanku PKP w Krzesznej. Po drodze: szczyt na Wieżycy oraz zwiedzanie Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego.

Zgłoszenia, informacje: 608 831 187, kontakt@wanoga.eu.

Więcej informacji: TUTAJ

Piesza wyprawa

To również cię zainteresuje...

Najnowsze Artykuły